Czy Twoje pieniądze na lokacie faktycznie rosną?

O lokacie bankowej słyszał prawdopodobnie każdy posiadacz minimalnych nadwyżek finansowych. To instrument całkowicie bezpieczny, ponieważ Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) wypłaca środki klientów do pewnej, ustawowo określonej wysokości, niezależnie od sytuacji gospodarczej banku detalicznego.

Bezpieczeństwo to rzadko czynnik sprzyjający budowaniu prawdziwie zyskownego portfela inwestycyjnego. Zarobki nawet z najlepszej lokaty bankowej przejada inflacja, podatek od zysków kapitałowych (podatek Belki w wysokości 19%), a także stopy procentowe (im niższe, tym gorzej dla posiadaczy depozytów), ustalane w kraju przez Narodowy Bank Polski (NBP).

Podczas analizy zarobków z lokaty bankowej należy rozróżnić wartość nominalną i realną zysku. Wartość nominalna nie uwzględnia powyższych czynników, czyli inflacji, podatku, itp. Natomiast realna bierze je pod uwagę, sygnalizując faktyczny wynik ekonomiczny. Pojawia się zatem ciekawe pytanie. Dlaczego społeczeństwo, posiadające oszczędności wybiera lokaty bankowe, chociaż te oferują minimalne „kieszonkowe”?

Oto kilka logicznych powodów:
1. Lokata chroni przed inflacją,
2. To bezpieczny instrument oszczędnościowy, bo zawsze wypłacalny (powyższa gwarancja BFG),
3. Krótki termin otrzymania profitów (przykładem lokaty overnight),
4. Szeroki wybór i dostępność multimedialna (online),
5. Nie ma potrzeby posiadania specjalistycznej wiedzy, aby wykorzystywać lokaty w codziennych czynnościach finansowych,
6. Długoterminowa szansa wykorzystania procentów składanych (pieniądz robi pieniądz);
7. Lokata zapewnia płynność środków i stały do nich dostęp, niezależnie od okoliczności.

Po zmianie przepisów dotykających kwestii podatkowych, lokaty bankowe należy utrzymać, aż do ostatecznego terminu naliczenia oprocentowania, ponieważ zerwanie umowy przed tym momentem spowoduje brak jakichkolwiek zysków. Warunkiem powodzenia podczas wyboru lokat jest odnalezienie oferty maksymalizującej oprocentowanie w stosunku do inflacji (oraz jej prognoz). Im większa dysproporcja na korzyść oprocentowania, tym lepiej.

Doradcy finansowi traktują lokatę poważnie, zmieniając stale jej strukturę. Pojawiają się na rynku lokaty negocjowane (najczęściej od kwoty 100 000 zł), lokaty strukturyzowane (połączenie zwykłej lokaty z papierami wartościowymi notowanymi na rynku kapitałowym), lokaty progresywne (oprocentowanie wzrasta z miesiąca na miesiąc-funkcja uśrednienia ostatecznego zysku). Czy warto na nie stawiać? Na pewno tak, ale nie w całości. Dywersyfikowanie portfela oszczędnościowego uznaje się stale za najlepszą strategię budowania niezależności finansowej a pytanie o nie tylko przyszłość ale i teraźniejszość lokat bankowych, pozostaje otwarte.