Jak się zarabia na chwilówkach

Jeszcze z rok temu tak do końca nie wiedziałem, co to są te chwilówki, więc może ktoś też na razie nie wie. Chwilówki to raczej potoczne określenie krótkoterminowych, stosunkowo niskich kwotowo pożyczek, które można otrzymać szybko, nawet ekspresowo („ekspresowo” to ulubione określenie firm pożyczkowych które mają te pożyczki w ofercie swojej). Niestety, te cechy, czy też może nawet atrybuty powodują iż oprocentowanie rzeczywiste takich pożyczek jest aż niewiarygodnie wysokie.

Dwa lub więcej tysięcy procent w stosunku rocznym, to nic nadzwyczajnego jak chodzi o oprocentowanie rzeczywiste chwilówek. Tylko właśnie – tak wysokie oprocentowanie dotyczy okresu jednego roku. Gdy chwilówka zostaje przyznana na przykład na miesiąc, to koszty które prócz zwrotu pożyczonego kapitału musi pożyczkobiorca ponieść, są odpowiednio niższe, stosunkowo. Przy kwotach takich pożyczek rzędu kilkuset złotych, nie są te dodatkowe koszty bardzo odczuwalne, nie rujnują budżetu osobistego.

Problem zaczyna się w sytuacji gdy pożyczka nie zostanie zwrócona w terminie a tak dzieje się często ponieważ osoby które biorą takie pożyczki zazwyczaj mają problemy finansowe a jeżeli nie problemy, to w każdym bądź razie niskie zarobki. Wystarczy więc kilka miesięcy zwłoki w zapłacie i do zwrotu jest dwa, lub trzy razy tyle albo jeszcze więcej, niż się pożyczyło. Tak właśnie firmy pożyczkowe zarabiają na chwilówkach i chyba nawet nie są zadowolone gdy chwilówka zostaje zwrócona w terminie.

Zdarzyło się kiedyś, że słyszałem jak kilkoro młodych ludzi rozmawia o takich pożyczkach dla zadłużonych osób, dla osób ze złą historią w BIK. Towarzystwo próbowało rozgryźć, jak to jest możliwe że firmy pożyczkowe, których jedyną oferta jest pożyczka – chwilówka online, że firmy te nie bankrutują – że to przecież pożyczki bez sprawdzania dochodów a niektóre bez BIK, że niskie kwoty i żadna firma windykacyjna nie będzie się zbytnio starać aby to odzyskiwać albo w ogóle nie przyjmie do windykacji takiej niskiej kwoty pożyczki, zazwyczaj niższej jak jeden tysiąc złotych.

Odpowiedź brzmi: nie bankrutują właśnie dzięki wysokiemu oprocentowaniu tych chwilówek które mają w ofercie. Zyski ze spłaconych i odzyskanych wraz z odsetkami i często wysokimi opłatami windykacyjnymi, przewyższają straty nieodzyskanych kapitałów: http://finansowo-prawny.pl/zarabianie-na-pozyczkach-chwilowkach/ Gdyby tak nie było, to takie firmy pożyczkowe podziałałyby nie dłużej jak ze dwa, trzy lata.