Jak udzielić pożyczki aby ją odzyskać

Czasem ktoś znajomy albo i bliski prosi o pożyczkę, koleżeńską, rodzinną. Jakoś głupio odmówić choć wiele osób jest na tyle powiedzmy asertywnych że nie ma z odmową problemu. Ja niestety nie jestem bardzo asertywny a że pieniędzy mi nie brakuje (nie jestem bogaczem ale jak dotąd nie założyłem rodziny więc rozumiecie…) to o tym znajomi i krewni wiedzą. Jeżeli jesteś pod tym względem taki jak ja, to przynajmniej zrób wszystko abyś nie martwił się tym że pożyczka może nie zostać zwrócona. Tym bardziej że, nie wiem jak Ty, ale ja z pewnością nie zleciłbym odzyskania długu ani nie sprzedałbym długu gangsterom nawet po bezskutecznej egzekucji komorniczej kiedy to skorzystanie z usług łobuzów jawi się ostatnią szansą na odzyskanie pieniędzy.

Podstawowa zasada – zabezpieczenie pożyczki. Albo hipoteczne albo pod zastaw samochodu lub innej wartościowej rzeczy ruchomej należącej do pożyczkobiorcy. To znaczy jak pożyczam komuś 5000 złotych to może niekoniecznie żądam zabezpieczenia na jego nieruchomości ale jak 50.000 złotych to tak. Nie interesuje mnie weksel jako zabezpieczenie, bo weksel żadnym zabezpieczeniem nie jest: http://krepoz.pl/ryzykowne-prywatne-pozyczki-pod-weksel/. Co najwyżej usprawnia dochodzenie roszczenia na drodze sądowej ale nie zabezpiecza odzyskania długu bo sam sobą nie przedstawia żadnej wartości. Po prostu, jeżeli nie zostanie ujawniony żaden majątek ani dochody dłużnika, to dług nie zostanie wyegzekwowany.

Jeżeli chodzi o pożyczkę w kwocie np. 5000 zł. to nie stosując zabezpieczenia, żądam od pożyczkobiorcy dokumentów: zaświadczenia o wysokości dochodów, raportu z Krajowego Rejestru Długów, z ERIF oraz z Infomonitor i z Biura Informacji Kredytowej. Zauważmy zatem, ze dokonuję takiego samego sprawdzenia zdolności kredytowej jak dokonują banki które przecież wiedzą, co robią. Prócz tego wpisuję jego dane w Google czy nie pojawi mi się jako dłużnik opisany przez kogoś na jakimś forum, na giełdzie długów.