Telefoniczne kłamstwo pożyczkobiorcy o dochodach

Niektóre firmy które zajmują się udzielaniem szybkich pożyczek bez osobistego kontaktu z klientem, nie sprawdzają zatrudnienia ponieważ nie ma na to czasu w sytuacji gdy pożyczka ma zostać wypłacona w ciągu godziny, w ciągu kilku godzin począwszy od złożenia online wniosku przez klienta. Opierają się co najwyżej na oświadczeniu złożonym online lub telefonicznie. Czy i co grozi pożyczkobiorcy jeżeli przy telefonicznej weryfikacji zatrudnienia okłamie firmę pożyczkową że pracuje a w rzeczywistości nie pracuję a we wniosku o pożyczkę firma wcale o dochody i o zatrudnienie nie pytała?

Jeżeli firma pożyczkowa nagra rozmowę w której klient tak okłamie ich, to ewentualne kłopoty może on mieć w sytuacji gdy nie zwróci pożyczki a postępowanie egzekucyjne prowadzone przez komornika będzie bezskuteczne. Ażeby można było skutecznie oskarżyć go o wyłudzenie, to trzeba by wykazać, że w chwili zaciągania pożyczki nie miał dochodów, czyli że zdawał sobie sprawę z tego, że nie będzie mógł zwrócić pożyczki. Nasuwa się jednak pytanie o to, czy firma pożyczkowa będzie starała się dowiedzieć, czy był on zatrudniony w chwili zaciągania pożyczki albowiem to, że komornik ustali iż nie ma on zatrudnienia, jeszcze nie dowodzi tego, że był bezrobotnym w chwili zaciągania pożyczki a to dlatego że mógł stracić pracę nieco wcześniej. Firma pożyczkowa może jednak złożyć zawiadomienie o podejrzeniu wyłudzenia podejrzewając, że nie miał pracy także w momencie zaciągania pożyczki. Możliwe że organy ścigania podejmą kroki w celu ustalenia tego – wyślą zapytanie do ZUS o płatnika składek w owym okresie i wówczas wyjdzie na jaw, że był bezrobotnym a więc wprowadził w błąd firmę pożyczkową. Mowa o wyłudzeniu czyli o przestępstwie określonym w art. 286 Kodeksu karnego.